czwartek, 20 sierpnia 2015

HOLIDAY TRIP


Dzien dobry wszystkim! Tak wiem, nie udzielałam się tutaj przez prawie 20 dni! Ale już tłumaczę dlaczego... wyjechałam na warsztaty muzyczne.Gram na klarnecie od 6 lat w nowosolskim zespole i co roku na wakacje wybieramy się w różne miejsca. W tym postanowiliśmy odwiedzić ponownie miasto,w którym zawitaliśmy rok temu - aż tak nam się spodobało! Była nim Kudowa Zdrój. Otaczające nas widoki, towarzystwo, zakwaterowanie - wszystko na 6+! Jeżeli ktoś zamierza wybrać się w to miejsce, nocleg polecam w ośrodku wypoczynkowym "Wrzos" - pokoje różnej wielkości - nawet 9-cio osobowe (właśnie w takim byłam, polecam), boisko do siatkówki, miejsce na ognisko/grill, dużo zieleni w okół, a właściciele bardzo serdeczni i pomocni w każdej sytuacji.
W planach było mnóstwo zdjęć, sesje na które przyszykowałam sobie różne stylizacje, ale... kolejny raz przekonałam się, że planowanie nie jest dla mnie - nic nie wyszło..nie było czasu na wyjście w plener na zdjęcia. Codziennie byliśmy zajęci czymś innym, w góry wybraliśmy się aż 3 razy w ciągu tych 10 dni, więc gdy pojawiła się chwila wolnego wykorzystywałam ją na chwilkę regeneracji. W tamtym roku wszyscy robiliśmy znacznie więcej zdjęć, więc pozwolę sobie dodać je do tego posta, ale gdy tylko otrzymam zdjęcia z tego roku obiecuję, że także je opublikuję :)

Tak, przez tą szczelinę się przechodzi :)
     


BUZIAKI!


Jak się podoba? Lubicie chodzić w góry? :)
Dajcie znać w komentarzach.


sobota, 1 sierpnia 2015

THROUGH THE FOREST

Dzień dobry wieczór, pogoda dalej nie dopisuje - silny wiatr, do tego od czasu do czasu krople deszczu i od razu mam wrażenie że zamiast lata bywa jesień. Na szczęście od jutra ma wyjść słoneczko i zapowiadają powrót letnich temperatur to jak wszystko da się zgrać z czasem to i będą nowości! Padam ze zmęczenia, także post nieco krótszy, ale treściwy. 
Prosty outfit - panterkowe, długie spodnie wraz z czarną koszulką na grubych ramiączkach, która idealnie się komponuje z plamkami na spodniach. Z tej racji, że zdjęcia zostały wykonane w lesie i na to miejsce udałam się rowerem to na nogach jak widać wygodne trampki.














DOBREJ NOCY!

Jak się podoba?
Zostaw opinię w komentarzu :)

poniedziałek, 27 lipca 2015

TIME FOR SWEETS

Pogoda nie dopisuje - burze, deszcze, pochmurno...nie ma jak wybrać się po nowości ze stylizacjami na bloga. Także chcąc nie chcąc dzisiejszy post również dotyczy jedzenia, chociaż dzisiaj może i mniej zdrowo oraz bardziej kalorycznie, ale... pysznie! Sezon na maliny już otwarty, a z tego względu że uwielbiam ten owoc wykorzystuje go do wszystkiego! Dzisiaj pokażę Wam dwa sposoby na pyszne desery z wykorzystaniem malin :)

1. Shake z malinami.

 
Nic prostszego!  Do wykonania używam specjalnego sprzętu do takich rzeczy, ale równie dobrze można użyć blendera.

 Potrzebujemy ok.100g malin, mleko oraz lody (najlepiej śmietankowe, bądź śmietankowe pomieszane z innym smakiem).

3 gałki lodów, maliny i ok. 100-150ml mleka dajemy do wysokiego naczynia.

Wszystko razem miksujemy.

Iiii gotowe.

Przelewamy do pucharków, dekorujemy i pijemy! 

 100% mojej twórczości

2. Mus czekoladowy z malinami

 Co prawda bomba kaloryczna i wymaga trochę więcej czasu, ale od czasu do czasu - warto!
Mus malinowy na dnie pucharka, a na nim puszysta czekolada - palce lizać!

Potrzebujemy 500g świeżych malin, 1 łyżka cukru pudru, 6g żelatyny, 30-40ml zimnej wody, 2 gorzkie czekolady, 330ml śmietanki 30%, 2 żółtka, kakao do ozdoby deseru.

Płaską łyżkę żelatyny moczymy w 30-40ml wody i rozpuszczamy na małym ogniu.
Maliny przesypujemy do wysokiego naczynia, dodajemy cukier puder, następnie miksujemy blenderem.

Po połączeniu malin i cukru pudru - wylewamy na dno pucharków

Kolejnym krokiem jest ubicie 2 żółtek.
W między czasie rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej (dzięki temu nie przypalimy garnka)

Śmietankę przelewamy do naczynia i ubijamy.

Żółtka przelewamy do śmietanki i ubijamy.

Następnie do tej masy dodajemy lekko ostudzoną, rozpuszczoną czekoladę i ponownie ubijamy.

Tak przygotowaną masę czekoladową przekładamy do pucharków, na mus malinowy.


Tak przygotowany deser wkładamy do lodówki na minimum pół godziny.
Po tym czasie deser można udekorować malinami i kakaem.

Przepis z książki "Cukiernia lidla". 
Zmieniłam tylko ilość i w oryginalnym przepisie jest jedna czekolada gorzka i jedna mleczna - ja dałam 2x gorzką.

SMACZNEGO!

Zostaw swoją opinię.